niedziela, 31 stycznia 2010 14:15
27 stycznia 2010 roku w swoim domu w Cornish w stanie New Hampshire zmarł J.D. Salinger. Autor „Buszującego w zbożu” w chwili śmierci miał 91 lat. Z tej okazji Portal Literacki Erynie przygotował krótkie wspomnienie o tym jednym z najgłośniejszych pisarzy XX wieku.
J. D. Salinger urodz
ił się 1 stycznia 1919 roku w Nowym Jorku jako syn Sola i Miriam Salingerów. Rodzice chłopca pochodzili z Bydgoszczy, a do Nowego Jorku wyemigrowali na krótko przed urodzeniem Jerome'a. Ojciec pisarza był żydem, a matka chrześcijanką pochodzenia szkocko-irlandzkiego. Autor „Buszującego w zbożu” dorastał na Park Avenue na Manhattanie. Państwo Salingerowie byli właścicielami sklepu rzeźniczego i należeli do najbardziej poważanych rodzin kupieckich w mieście. Sonny, jak nazywano go w dzieciństwie, był stale w kiepskich relacjach z ojcem, który oczekiwał, że syn przejmie po nim rodzinny interes. Na szczęście dla literatury, sprawy potoczyły się inaczej.
W 1937 roku młody Salinger odwiedził Bydgoszcz – rodzinne miasto swoich rodziców. Tam też podjął pracę w bydgoskiej rzeźni, a doświadczenia w ten sposób zdobyte skłoniły go do późniejszego przejścia na wegetarianizm. W czasie II wojny światowej służył w kontrwywiadzie i brał czynny udział w walkach w Normandii. W 1941 zakochał się w Oonie O'Neill, córce dramatopisarza Eugene'a O'Neilla. Gdy Salinger służył w Europie, O'Neill poślubiła znanego aktora, Charliego Chaplina. To właśnie w tym małżeństwie wielu ludzi dopatruje się przyczyn późniejszej niechęci autora do filmu, która znalazła odbicie w postaci Holdena Caulfielda. Salinger był jeszcze trzykrotnie żonaty: z niejaką Sylvią (nieznaną z nazwiska Francuzką), z Claire Douglas (z którą miał dwójkę dzieci) i z pielęgniarką Colleen O'Neill.
J. D. Salinger zaczął pisać już w wieku 15 lat, a jego prace ukazywały się w wielu czasopismach. Pierwsze opowiadanie The Young Folks opublikował w 1940 roku. W 1951 roku ukazała się jego jedyna powieść, Buszujący w zbożu, która przyniosła mu wielką sławę i popularność, jak się okazało, dla Salingera przytłaczającą. Z innych jego dzieł warto wymienić zbiory: Nine Stories (1953), Franny and Zooey (1961) i Raise High the Roof Beam, Carpenters and Seymour: An Introduction (1963). Ostatnim utworem, który ukazał się szerszej publiczności było opowiadanie Hapworth 16, 1924 opublikowane w „New Yorkerze” w 1965 roku. Po tym wydarzeniu autor Buszującego w zbożu usunął się z życia publicznego, odmawiając publikacji swoich prac i udzielania wywiadów – wyalienował się ze społeczeństwa. Pomimo to, ciągle pisał.
Salinger mówił sam o sobie: Może wybrałem pisanie jako zawód. Naprawdę nie pamiętam – tak szybko mnie to wciągnęło i tak do końca. Uważał się za spadkobiercę wybitnych amerykańskich autorów: F. Scotta Fitzgeralda i Ernesta Hemingwaya. Gdy tworzył, skupiał się niemal zawsze na sprawach młodych ludzi. Blisko utożsamiał się ze swoimi bohaterami. Jego jedyna powieść, kultowy Buszujący w zbożu zapisała się na trwałe w historii literatury XX wieku i odegrała kluczową rolę w zjawisku rewolucji hippisowskiej, jako jedna z najczęściej czytanych przez „dzieci kwiaty” książek.
J. D. Salinger poruszył w Buszującym... ważne problemy, co sprawiło, że wkrótce po wydaniu była to jedna z najczęściej czytanych i dyskutowanych pozycji w tamtym czasie, a także jedna z najbardziej krytykowanych – głównie ze względu na wulgarny język i poruszanie tematyki seksualności nieletnich. Powieść opowiada o kilku dniach z życia Holdena Caulfielda – nastolatka błąkającego się samotnie po Nowym Jorku po ucieczce z fikcyjnej szkoły średniej Pencey Prep w Pensylwanii. Salinger przeciwstawia świat dorosłych dzieciństwu – z jednej strony pokazuje sztuczność i zakłamanie, z drugiej dziecięcą idyllę naturalności. Holden Caulfield, jako młody buntownik, porusza wyobraźnię wkraczających w dorosłość na całym świecie po dziś dzień. Buszujący w zbożu (ang. Catcher in the Rye) jest apoteozą dzieciństwa, tytułowa metafora odnosi się do osoby, które łapie dzieci (catcher) bawiące się wśród zboża na chwilę przed ich upadkiem z klifu (metafora wkraczania w dorosłość). Główny bohater, pod pozorem młodocianych wybryków, walczy z zastanym konformizmem i zakłamaniem. Młodzi gniewni, ale i nie tylko – to książka dla Was.
Twórczość J. D. Salingera poruszała kiedyś, porusza i teraz. Jeżeli ktoś dotąd nie miał z nią ani z samym autorem styczności, to teraz jest najlepszy moment na odrobienie lekcji.
Niech wielki pisarz spoczywa w pokoju.
Kamil Nikołaj Staszewski
Komentarze